Bungie wyjaśnia: nie kupuj Marathon, by wspierać studio – Destiny i Marathon to osobne projekty
Bungie zapewnia, że plany dotyczące Destiny nie zależą od sukcesu Marathon. Studio zachęca graczy, by wybierali gry, które naprawdę ich interesują.
Bungie, pracując nad przyszłością serii Destiny, wyjaśniło, że gracze nie muszą kupować gry Marathon tylko po to, by wesprzeć studio. Szef produktu, Josh Deane, podkreślił, że zakup nowego tytułu nie jest formą wsparcia dla planów dotyczących Destiny.
Wyjaśnienie pojawiło się po opublikowaniu przez Deane’a wiadomości do społeczności Destiny. W obszernej sesji pytań i odpowiedzi omówiono m.in. przywracanie zawartości do Destiny 2, jednak jedna z wypowiedzi wzbudziła niepokój graczy dotyczący roli Marathon w przyszłości studia.

W cytowanym fragmencie Deane napisał: „Nie zapomnimy o błędach z przeszłości, ale czas wyciągnąć z nich wnioski i zjednoczyć się jako jedna społeczność Bungie. Większość naszego zespołu to weterani Destiny i wszyscy zgodnie twierdzimy, że nic nie pomoże nam wejść w przyszłość tak bardzo, jak szybki rozwój i stabilność Marathon. Przed nami ważny okres związany z aktualizacjami Marathon w grudniu i marcu, który ukształtuje przyszłość Bungie, więc wspierajcie się nawzajem i pamiętajcie, że wasze wsparcie dodaje nam sił, by dokończyć walkę”.
To właśnie fragment o „szybkim rozwoju i stabilności Marathon” wywołał wśród społeczności Destiny obawy, że Bungie sugeruje zakup nowej gry jako sposób na zabezpieczenie przyszłości studia. Deane postanowił jednoznacznie zdementować te interpretacje.
Twórca podkreślił, że nie zamierzał przerzucać odpowiedzialności za przyszłość Destiny na graczy, którzy wsparli serię w trudnym okresie. Przyznał, że doszło do nieporozumienia: „to moja wina”.
„W żadnym wypadku plany dotyczące Destiny nie są uzależnione od Marathon” – dodał Deane. „Grajcie w to, co was inspiruje, cokolwiek to jest. Liczę, że uda nam się osiągnąć cele w obu projektach, budując silniejsze relacje z całą społecznością!”
Deane przyznał, że mógł wyrazić się nieprecyzyjnie, ale zapewnił, że najważniejsze jest dla niego odbudowanie zaufania i zdrowa przyszłość studia. „Grajcie i dzielcie się tym, co was pasjonuje, cokolwiek to jest. Plany dotyczące Destiny będą realizowane niezależnie od wszystkiego”.
Gdy jeden z graczy wyraził obawę, że Bungie zachęca do kupowania Marathon tylko po to, by wesprzeć studio, Deane odpowiedział: „Nie kupuj Marathon jako formy darowizny ani nie oferuj niczego innego”.

„To my mamy zadbać o was” – dodał. W odpowiedzi na podobne wątpliwości innego fana stwierdził: „Doceniam intencje, ale kupujcie lub grajcie tylko w to, co naprawdę was interesuje lub uważacie za fajne! Z Destiny odnajdziemy właściwą drogę”.
Losy Destiny i Marathon nie są ze sobą powiązane. Jak ujął to Dylan Gafner, menedżer ds. komunikacji w Bungie: „Dwa torty! Jedna wielka społeczność”. To powinno uspokoić zarówno fanów Destiny, jak i Marathon, którzy obawiali się o przyszłość swoich ulubionych gier.
Plany rozwoju Destiny i Marathon
W ostatnich miesiącach wokół obu gier narastały negatywne nastroje, a społeczności graczy wzajemnie się krytykowały. Obecnie wiadomo, że marka Destiny będzie kontynuowana w kilku projektach. Zapowiedziano m.in. aktualizacje „celebracyjne”, projekt określany jako „Destiny ‘Legacy’” oraz tajemniczy, nieujawniony jeszcze tytuł.

W przypadku Marathon Bungie zamierza dalej rozwijać extraction shootera, a w grudniu pojawi się aktualizacja Symbiosis. Studio potwierdziło także, że tryb extraction pozostaje „kluczową częścią” rozgrywki, choć trwają eksperymenty z trybami PvE i Deathmatch.
Marathon z nowymi trybami w grudniu
Bungie pracuje nad uatrakcyjnieniem Marathon, wprowadzając nowe elementy rozgrywki. Aktualizacja Symbiosis, zaplanowana na grudzień, ma rozwinąć możliwości gry, a studio testuje różne warianty zabawy, by przyciągnąć nowych graczy.
Komentarze obsługuje Disqus — wczytamy go dopiero po kliknięciu (prywatność).